Informator


  • NAJŚWIEŻSZE INFORMACJE
    ENEA WYTWARZANIE
    25 sierpnia 2016

    enea_kozienice

GRÓJEC. ZMAGALI SIĘ Z JĘZYKIEM POLSKIM

Luty 12, 2014

   Już po raz IX odbyło się Grójeckie Dyktando o tytuł Grójeckiego Mistrza Ortografii. 7 lutego w siedzibie Grójeckiego Ośrodka Kultury , 143 uczestników z całego powiatu grójeckiego mierzyło się z trudnościami języka polskiego.

Uczestnicy podzieleni byli na 2 kategorie: 10-13 lat oraz OPEN. Organizatorem imprezy był Grójecki Ośrodek Kultury. W kategorii pierwszej wygrała Aleksandra Wolska z PSP nr 1 w Grójcu. Tytuł I v-ce mistrzyni zdobyły Katarzyna Przyborek z Nowego Miasta oraz Katarzyna Szawłoga z PSP nr 1 w Grójcu. Tytuł II v-ce mistrzyni przypadł Natalii Byrskiej z Belska Dużego. W kategorii OPEN bezapelacyjnie wygrał Michał Łukaszczyk przed Dominiką Bednarek – oboje z LO Grójec.

_DSC0641

Patronat nad Dyktandem sprawował Przewodniczący Rady Miejskiej w Grójcu, który był również fundatorem nagród dla laureatów. Nad przebiegiem dyktanda czuwało jury w składzie: prof. Radosław Pawelec, językoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego, Małgorzata Bińskowska z PG w Grójcu, Magdalena Knap z PSP w Lesznowoli, Justyna Pliszek z PSP nr 3 w Grójcu oraz Ewelina Majewska z PSP nr 2 w Grójcu.

_DSC0614

Chcesz się sprawdzić? Oto treść dyktanda:

Przygody w czasie ferii

Już wkrótce, chuchając cicho w zmarznięte dłonie, porozjeżdżamy się w przeróżne strony, by szukać wrażeń i przygód w czasie ferii. Hałaśliwa hurma rozochoconych druhen wyruszy przerzedzonymi przez wiatr halny lasami wokół Doliny Chochołowskiej. Wśród ośnieżonych chojarów pokrytych hubami rozbrzmiewać będzie półgłośny wesoły gwar i nie najcichszy śmiech.

Wszakże nie każdy uda się na tatrzańskie szlaki, niektórzy podróżować będą dalej, inni z kolei zostaną w domu. Przecież tylko co poniektórzy chcą się zachwycać chichotem hien z Afryki, skrzekiem dziobaka z Tasmanii czy też czyżykami z Kalifornii. Nieprzypadkowo przeraża nas przeszywający syk grzechotnika i rzężenie zmorzonego niby-snem żółwia.

Na pewno niejedną osobę uszczęśliwią rodzinne hulanki, harce i supertańce, na co dzień chronić się jednak trzeba przed nadmiarem domowych ekstraprac, mówiąc, jak uczą przysłowia, szuru-buru, chlastu-chlastu, nie mam rączek jedenastu.

A na pewno trzeba, choć dziś rzecz to już rzadka, zastanowić się, jak by wbrew zrzędliwym złorzeczeniom, wykorzystać ponaddwutygodniowy wypoczynek, by rzeczywiście rozszerzyć swoje horyzonty i naprawdę porządnie wypocząć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.