Informator


  • NAJŚWIEŻSZE INFORMACJE
    ENEA WYTWARZANIE
    25 sierpnia 2016

    enea_kozienice

Krasnoludy w Warszawie

Lipiec 4, 2013

Krasnoludy w Warszawie
Dużo śmiechu, zabawy i kumulacja dobrego humoru.

To wszystko miało miejsce 29 czerwca w „Strychu na wróble” w Warszawie. Grupa improwizacyjna „Apetyczne krasnoludy z kosmosu” z Kozienickiego Domu Kultury pod opieką Radosława Mazura wzięła udział w Meczu Impro Ligi 2013. Zmierzyli się z grupą z dużym już stażem w swojej dziedzinie, czyli „Impami”.krasnoludy_0172

Mecz Impro Ligi 2013 polegał na tym, że z puli 10 gier prowadzący Simon Blaschko losowo wybierał 5 i każda z grup musiała coś pod tę dziedzinę zaimprowizować na scenie. Jury, w składzie Simon Blaschko – założyciel „Strychu na wróble” i organizator Meczu Impro Ligi 2013, Grzegorz Rydzewski – członek grupy improwizacyjnej „Lubię to!” oraz w roli trzeciego jurora publiczność wybierali lepszą drużynę, przyznając im punkty.
Przed występem w „Strychu na wróble” odbyły się warsztaty prowadzone przez Simona Blaschko. Uczestnicy Meczu mogli, pomimo niedługiego czasu na to przeznaczonego, podszkolić swoją technikę oraz poznać nowe tajniki improwizacji.
– Mimo tego, że trochę spóźniliśmy się na warsztaty udało nam się wczuć w ich atmosferę. Było to coś bardzo rozwijającego nas pod względem kreatywności, ruchu oraz pozwoliły nawiązać kontakt z pozostałymi improwizatorami. Ogólnie bardzo się cieszę z całego występu. Atmosfera była bardzo miła i przyjazna, cieszę się bardzo, że poznałam członków przeciwnej drużyny, jest to dla nas świetna lekcja. – mówi Ingrida Fila.
– Pomimo przegranej jesteśmy bardzo zadowoleni, że mogliśmy wziąć udział w meczu. Świetnie bawiliśmy się zarówno będąc na scenie jak i oglądając występy innych grup. Cieszymy się z nowo zawartych znajomości. Atmosfera była bardzo miła, organizatorzy i reszta ekipy wspaniali. Długo będziemy wspominać ten wyjątkowy wieczór pełen śmiechu. – mówi Bernadeta Brodawka.
– Nie jest dla mnie najważniejsze to jak nam poszło, bo było różnie, raz lepiej raz gorzej, ale cieszę się że tu przyjechaliśmy, bo była to dla nas wielka lekcja improwizacji. Zmierzenie się z tak dobrym rywalem i rozmowa z ludźmi, którzy naprawdę się na tym znają dużo mi dała. Dostaliśmy wiele wskazówek i porad, co na pewno wykorzystamy podczas naszych prób i kolejnych występów. – mówi Sebastian Morawski.
– Wrażenia bardzo dobre. Podobało mi się, mimo tego, że zabrakło nam trochę szczęścia. Warsztaty z Simonem, niestety krótkie, ale czegoś mnie nauczyły i była to fajna rozgrzewka przed występem. Duch rywalizacji unosił się w powietrzu, jednak nie było napięcia z żadnej strony , mecz przebiegał według zasady fair play , będę bardzo miło wspominał ten wieczór. – mówi Błażej Doniec.
A tak o naszych kozienickich improwizatorach wypowiedział się Simon Blaschko:
– Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że rośnie nowe ImproPokolenie, które już niebawem zawładnie ImproSceną (czy stolicą impro staną się Kozienice?). Dowiedzieliśmy się także, że brak własnej publiczności wcale nie oznacza przegranej.
„Strych na wróble” to przestrzeń artystyczna położona w centrum Warszawy. Strych to idealne miejsce do prowadzenia warsztatów teatralnych, fotograficznych, filmowych, dla grup jogi, tai chi, itp. Na Strychu znajduje się także pomieszczenie „Atelier”, które przeznaczone jest dla osób szukających przestrzeni do malowania lub organizowania kursów malarstwa/plastycznych. Strych na Wróble nie jest zwyczajnym miejscem. Jest to przestrzeń wyjątkowo przyjazna ludziom sztuki.
Mamy nadzieję, że „Apetyczne krasnoludy z kosmosu” nie zakończą swojej kariery, a wręcz przeciwnie, będą ćwiczyli i występowali jak najwięcej, aby dążyć do perfekcji w tym co robią. Tego im życzymy.
Tekst i fot. Alicja Dziewit

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.